Pod koniec 2025 roku wybrano najkorzystniejszą ofertę na modernizację obiektu. Opiewała ona na nieco ponad 190 milionów złotych i do takiej kwoty miasto zwiększyło budżet inwestycji. Sprawa skomplikowała się po odwołaniu złożonym przez drugiego oferenta.
Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że w ofercie zwycięskiego wykonawcy pojawił się błąd rachunkowy. W efekcie najtańsza propozycja została odrzucona, a pozostałe okazały się znacznie droższe nawet o 30-40 milionów złotych.
- Jesteśmy zdeterminowani, żeby przeprowadzić przebudowę Palmiarni w założonym terminie, ale zależy nam również na odpowiednim gospodarowaniu środkami publicznymi. Wkrótce ponownie ogłosimy postępowanie przetargowe - mówi Paulina Nowicka-Szefer z Poznańskich Inwestycji Miejskich.
Równolegle trwają przygotowania do inwestycji. Porządkowany jest teren wokół obiektu, a pracownicy rozpoczęli też wygaszanie działalności akwarium. Ryby mają zostać odpowiednio zabezpieczone przed rozpoczęciem robót. Modernizacja Palmiarni ma być sfinansowana w dużej części z preferencyjnej pożyczki Banku Gospodarstwa Krajowego w wysokości blisko 163 milionów złotych. Pieniądze pochodzą ze środków Krajowego Planu Odbudowy i według urzędników nie są zagrożone.
- Zakładany termin zakończenia inwestycji pozostaje bez zmian i nadal mówimy o roku 2030 – podkreśla Paulina Nowicka-Szefer.
Palmiarnia wymaga gruntownej przebudowy ze względu na zły stan techniczny, który zagraża unikatowej kolekcji roślin. W planach jest między innymi wymiana oszklenia pawilonów, modernizacja systemu ogrzewania i instalacji technicznych oraz wprowadzenie nowoczesnych systemów sterowania klimatem. Po zakończeniu inwestycji obiekt ma zyskać nowe atrakcje dla odwiedzających takie jak ścieżki na wysokości prowadzące do tarasu widokowego oraz odnowione akwarium z dużymi rybami rzecznymi z Ameryki Południowej.