Kolejne nieprawidłowości poznańskiemu Zoo zarzuca radna PiS, Ewa Jemielity. Podczas sesji rady miasta, radna pokazała zdjęcia z pomieszczenia chłodzącego ogrodu, w którym leżały martwe zwierzęta. W tym samym miejscu do kwietnia zeszłego roku miało być ciało lwicy. Tę uśpiono trzy lata temu po tym jak chorowała na gruźlicę.
Zagrożenie gruźlicą jest oczywiste z powodu licznych zaniedbań, nie z poprzednich lat, ale też i z ubiegłego roku. Nie ma żadnej bioasekuracji, a zagrożenie epidemiologiczne jest bardzo wysokie.
Mówi radna miejska z PiS, Ewa Jemielity. ZOO twierdzi że zdjęcia, które pokazała radna na sesji są nieaktualne. Chłodnię zdezynfekowano, mówi rzecznik poznańskiego ZOO Remigiusz Koziński.
Nie istniały, nie istnieją żadne decyzje ani komunikaty formułowane przez właściwe służby weterynaryjne, epidemiologiczne, które są związane z funkcjonowaniem chłodni po przeprowadzonej dezynfekcji. Jesteśmy pod stałym nadzorem takich służb.
Jak dodaje rzecznik ZOO, mimo wielomiesięcznej kontroli radnej w ogrodzie - nie przedstawiono jeszcze żadnych ustaleń, zaleceń czy podsumowania działań na piśmie.