Spis treści
Tragiczny wypadek w Pniewach z udziałem trzech pojazdów
Do dramatycznego w skutkach zdarzenia doszło w środę, 1 kwietnia. Zegarki wskazywały około godziny 12.35, gdy na drodze krajowej nr 24 w okolicach Pniew doszło do wypadku. Tragedia rozegrała się na zbiegu z krajową trasą numer 92, tuż przy skrzyżowaniu z ulicą Lwówecką.
Jak przekazał w oficjalnym komunikacie dyżurny wielkopolskich strażaków, w potężnym zderzeniu uczestniczyły łącznie trzy maszyny: dwa samochody dostawcze oraz jeden pojazd ciężarowy.
— Zderzyły się tam dwa auta typu bus oraz ciężarówka. W wyniku tego wypadku śmierć poniósł 60-latek siedzący za kierownicą jednego z busów — poinformował dyżurny straży pożarnej.
Impet uderzenia maszyn był w tym przypadku gigantyczny. Pomimo natychmiastowej reakcji medyków i prób reanimacji, życia kierującego jednym z aut dostawczych nie dało się uratować. W rejon zdarzenia momentalnie zadysponowano policyjne patrole, zastępy strażaków i karetki pogotowia. Służby ratownicze błyskawicznie zajęły się opatrywaniem rannych oraz właściwym zabezpieczeniem zniszczonego odcinka infrastruktury drogowej.
Droga krajowa nr 24 zablokowana przez kilka godzin
Z powodu tragicznego incydentu przejazd drogą krajową nr 24 został w obu kierunkach całkowicie wstrzymany. Poważne zatory tworzyły się głównie na trasie pomiędzy Luboszem a Chełmnem. Normalny ruch kołowy przywrócono na tym odcinku dopiero po godzinie 18.00, co w praktyce oznaczało gigantyczne utrudnienia trwające przez blisko pięć godzin.
Zmotoryzowani podróżujący tą trasą zostali skierowani na lokalne objazdy, poprowadzone przez ulice pobliskich Pniew. Na miejscu wypadku pracowali technicy i funkcjonariusze policji, którzy skrupulatnie badali wszystkie szczegóły i okoliczności tego makabrycznego zderzenia.
Śledczy zabezpieczyli kluczowe dowody rzeczowe i przygotowali pełną dokumentację ze zniszczonego odcinka asfaltu. Dokładny przebieg i bezpośrednie przyczyny tego dramatu na drodze zostaną wkrótce szczegółowo wyjaśnione w ramach toczącego się postępowania prokuratorskiego.
Kiedy mundurowi wreszcie zakończyli swoje czynności, a roztrzaskane wraki zniknęły z szosy, kierowcy znów mogli swobodnie korzystać z drogi krajowej. „Pamiętajmy, że od naszej rozwagi i odpowiedzialności zależy bezpieczeństwo nasze oraz naszych bliskich” – przypominają w swoim krótkim apelu policjanci.
Zobaczcie zdjęcia z miejsca zdarzenia: