Śmiertelny wypadek na przejeździe. Tak podnoszą pociąg po katastrofie. Zdjęcia mówią wszystko

2026-05-26 15:20

Znak STOP oraz krzyż świętego Andrzeja nie uchroniły przed tragedią na torowisku w Garbatce, gdzie pociąg Kolei Wielkopolskich zmiótł z torów ciężarówkę. W wyniku zderzenia samochód natychmiast stanął w płomieniach, a sam skład pasażerski wypadł z szyn i przewrócił się na bok. Śledczy potwierdzili, że szofer bez wątpienia zatrzymał swój pojazd przed przejazdem. Powód wjechania wprost pod nadjeżdżającą maszynę pozostaje zagadką, a jak przyznaje wprost młodszy inspektor Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji w rozmowie z „Super Expressem” - "Na to pytanie być może nigdy nie poznamy odpowiedzi”.

Wypadek na przejeździe w Garbatce. Nie żyje kierowca ciężarówki

Tragiczne zdarzenie miało miejsce w poniedziałek (25 maja) w godzinach popołudniowych na terenie wielkopolskiego powiatu obornickiego. Kierowca samochodu ciężarowego dojechał do niestrzeżonego przejazdu w miejscowości Garbatka i na moment zahamował swój pojazd. Dosłownie kilka chwil później zdecydował się na manewr, który doprowadził do katastrofalnego w skutkach zderzenia z nadjeżdżającym pociągiem. W wyniku tego potężnego uderzenia kierujący autem poniósł śmierć na miejscu.

Lekkie obrażenia odniosło kilkunastu pasażerów podróżujących składem, a profilaktycznie do szamotulskiej placówki medycznej przewieziono jedynie poszkodowanego szesnastolatka. Reszta uczestników wypadku została opatrzona przez służby ratownicze bez konieczności transportu, o czym informujemy przed przejściem do dalszej części artykułu dostępnej pod galerią ze zdjęciami.

Nagrania z pociągu pomogą śledczym. Służby PKP usuwają skutki katastrofy

Skład Kolei Wielkopolskich dysponował systemem kamer rejestrujących. Mundurowym udało się zabezpieczyć cenne nagrania, gromadząc materiał wideo pokazujący perspektywę ze środka wagonów oraz z zewnątrz.

„Zabezpieczyliśmy dysk i to bardzo pomoże w odtworzeniu przebiegu katastrofy. Dlaczego kierowca wjechał jednak na tory? Na to pytanie być może nigdy nie poznamy odpowiedzi” - mówi „Super Expressowi” mł. insp. Andrzej Borowiak.

„Zakończyliśmy już wszystkie działania i czynności procesowe w miejscowości Garbatka koło Rogoźna, gdzie doszło do katastrofy kolejowej. Nasi eksperci z laboratorium kryminalistyki w Poznaniu przy pomocy skanera laserowego precyzyjnie dokumentowali miejsce wypadku, torowisko, pociąg i ciężarówkę - poinformował mł. insp. Andrzej Borowiak, dodając, że teraz wypadkiem zajmie się Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych.

Do pracy przystąpili technicy z PKP, których zadaniem pozostaje postawienie składu. Równie istotna będzie wnikliwa ocena kondycji lokalnego torowiska. Celem jest tu nie tylko sprawne wznowienie kursów na szlaku Poznań-Piła, ale nade wszystko zagwarantowanie pasażerom pełnego bezpieczeństwa w rejonie przejazdu.

Pożar w Wielkopolsce. Płonęło składowisko opon, dym było widać z daleka