"Przypadkowo przeszłam z chodnika na ulicę" - mówi o trakcie Święty Marcin niedowidząca Pani Natalia. Główna droga w Poznaniu jest problematyczna dla osób słabo widzących przez brak żółtych wypukłych oznaczeń na ziemi. Łatwo też przypadkowo znaleźć się na jezdni po której biegnie torowisko.
koniec tego chodnika, żeby było taki sygnalizacyjne pole uwagi i słabowidzący może zobaczyć nogą wyczuć. One (pola uwagi) muszą być żółtego koloru.
Mówi niedowidząca Pani Natalia. Obecnie nad ulicą pieczę sprawuje zarząd dróg miejskich. Rzecznik spółki, Agata Kaniewska, tłumaczy że w centrum nie można zamontować żółtych oznaczeń.
W sytuacji, kiedy mamy teren, który podlega ochronie zabytkowej, w takiej przestrzeni należy zrezygnować z stosowania kontrastów barwnych i można stosować takie rozwiązania, które różnicują tą przestrzeń pod względem faktury.
Na ulicy Święty Marcin obowiązuje strefa ruchu i ograniczenie prędkości do trzydziestu kilometrów na godzinę.