19-letnia Julia zginęła pod kołami BMW. Szokujące tło wypadku z nożownikiem w roli głównej

2026-05-20 13:05

Julia Ch. miała 19 lat, gdy straciła życie pod kołami samochodu w Turku. Kierowca spanikował na widok nożownika, co doprowadziło do tragicznego finału. Śledztwo w tej dramatycznej sprawie prowadzi policja i miejscowa prokuratura.

19-letnia Julia zginęła pod kołami BMW. Wszystko zaczęło się od mężczyzny z nożem

i

Autor: Shutterstock; Archiwum prywatne/ Archiwum prywatne

Tragedia po powrocie z imprezy. 19-letnia Julia zginęła przed domem

Do koszmarnych wydarzeń doszło w nocy z 16 na 17 maja na terenie osiedla Wyzwolenia w Turku. 19-letnia Julia wróciła pod swój blok w towarzystwie znajomych. Pod dom podwiózł ją 29-latek siedzący za kierownicą BMW, a w pojeździe znajdowało się jeszcze dwóch innych pasażerów. Cała grupa wracała z nocnego spotkania. Gdy nastolatka opuściła samochód, niespodziewanie zjawił się 24-letni Kacper P. Napastnik trzymał w dłoni niebezpieczne narzędzie, jednak swoje groźby kierował nie w stronę 19-latki, ale 33-letniego pasażera auta.

Panika kierowcy BMW i dramatyczny finał ucieczki

Widok uzbrojonego mężczyzny wywołał popłoch u kierującego BMW, który w ułamku sekundy podjął decyzję o ucieczce z miejsca zdarzenia. W amoku zapomniał o dziewczynie, która zaledwie chwilę wcześniej wysiadła z pojazdu. Cofając z impetem, najpierw potrącił 19-latkę, a następnie po niej przejechał. Tymczasem nożownik rzucił się do ucieczki, ale ostatecznie wpadł w ręce policji w sąsiednim powiecie. Życia młodej dziewczyny nie udało się uratować. Szefowa Prokuratury Rejonowej w Turku, Nadia Baranowska, przekazała dziennikarzom, że agresor złożył już wyjaśnienia i oskarżono go o próbę rozboju z wykorzystaniem niebezpiecznego narzędzia.

„Nie przyznaje się do winy”

Jak podkreślają śledczy, 24-latkowi grozi surowa kara sięgająca nawet 20 lat pozbawienia wolności, a minimalny wymiar to 3 lata więzienia. Organy ścigania dokładnie analizują teraz całe zajście – od momentu ataku nożownika po sam śmiertelny wypadek z udziałem auta. W ramach prowadzonych czynności śledczy zabezpieczyli już między innymi nagrania z lokalnych kamer monitoringu, które pomogą odtworzyć dokładny przebieg tej tragedii.

Wypadek w Smykowie