Pierwsze w Polsce owce terapeutyczne pod Poznaniem. Pomogą w walce ze stresem

2026-04-03 15:32

Naukowcy z Poznania stworzyli w Wielkopolsce pierwsze w Polsce owcze stado terapeutyczne. Specjalnie wyselekcjonowane zwierzęta mają pomagać ludziom w walce z codziennym napięciem i złym samopoczuciem. Projekt w Kowanówku to innowacyjne podejście do natury, które opiera się na obserwacji i spokojnym kontakcie z owcami rasy wrzosówka.

Pierwsze w Polsce owce terapeutyczne pod Poznaniem. Pomogą w walce ze stresem

i

Autor: Pixabay.com
  • W Kowanówku pod Poznaniem naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego stworzyli pierwsze w Polsce stado owiec terapeutycznych rasy wrzosówka, mające pomagać w walce ze stresem.
  • Terapia polega na obserwacji i spokojnym przebywaniu ze zwierzętami (tzw. terapia z dystansu), co obniża poziom kortyzolu i zwiększa dopaminę w organizmie.
  • Projekt przewiduje kilkudniowe turnusy terapeutyczne, skierowane głównie do osób narażonych na wypalenie, takich jak przedsiębiorcy, oferując również warsztaty z wełną.
  • Celem inicjatywy jest pokazanie nowego, hobbystyczno-terapeutycznego zastosowania owiec w walce z codziennym stresem i poprawie samopoczucia.

Pierwsze w Polsce stado owiec terapeutycznych. Jak zwierzęta pomagają walczyć ze stresem?

Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu ruszyli z nowatorskim projektem, który ma pomóc zapracowanym ludziom odzyskać spokój. W Kowanówku pod Obornikami powstało pierwsze w kraju stado owiec terapeutycznych. Nie jest to zwykła hodowla nastawiona na produkcję wełny czy mleka, ale grupa dziesięciu samic rasy wrzosówka, których głównym zadaniem jest wspieranie ludzkiego zdrowia psychicznego. Kontakt z tymi zwierzętami pomaga obniżyć poziom stresu i poprawić humor, co ma swoje odzwierciedlenie w hormonach. Podczas przebywania z owcami w organizmie spada poziom kortyzolu (hormonu stresu), a rośnie poziom dopaminy, która odpowiada za radość i poczucie nagrody.

Z jednej strony wiemy, że takie terapie redukują poziom stresu, o czym już wspominałem i redukują poziom hormonu nazywanego kortyzolem. Mamy dwa takie mechanizmy, ten z jednej strony pozytywny, z drugiej strony redukcja negatywnego. Na tym opiera się to całe podejście. No i tak jak pan redaktor zauważył, to jest dość innowacyjne. W skali Polski na pewno jest to pierwsze stado, które ma taką funkcję - powiedział profesor Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu w rozmowie z reporterem Radia ESKA.

Autorzy projektu podkreślają, że owce przez swój spokojny charakter i szlachetny wygląd idealnie nadają się do roli terapeutów. To podejście jest nowością nie tylko w Polsce, ale prawdopodobnie na całym świecie, ponieważ rzadko kiedy stado owiec jest utrzymywane wyłącznie w celu prowadzenia terapii.

Owce rasy wrzosówka i terapia z dystansu. Dlaczego nie trzeba dotykać zwierząt?

Terapia z owcami różni się od popularnych zajęć z psami, kotami czy końmi. W tym przypadku naukowcy stawiają na tak zwaną terapię z dystansu. Oznacza to, że człowiek nie musi koniecznie dotykać ani głaskać zwierzęcia, aby poczuć się lepiej. Wystarczy samo przebywanie na dobrze przygotowanym pastwisku, obserwowanie stada i słuchanie odgłosów natury. Wybrana do tego projektu rasa, czyli polska wrzosówka, słynie z bardzo łagodnego temperamentu. Wyselekcjonowane samice są młode i przyzwyczajone do obecności ludzi, dzięki czemu same nie stresują się kontaktem z człowiekiem.

To nie jest taka klasyczna animaloterapia, gdzie w przypadku psa, kota, konia, alpaki musimy dotknąć zwierzęcia, musimy z nim bardzo być, tylko to jest taka jak w przypadku ptaków i ornitologii terapeutycznej pewna terapia z dystansu. Chodzimy po dobrze przygotowanym pastwisku, specjalnie dla tego celu, obserwujemy je, jesteśmy z nimi, ale nie musimy ich dotykać. Możemy, bo nasze owce są bardzo spokojne i w tym kierunku to wszystko pójdzie, ale że to nie musi być ten bezpośredni kontakt ze zwierzętami - wyjaśnił profesor Piotr Tryjanowski

Przygotowanie całego projektu trwało około roku. Eksperci musieli wybrać odpowiedniego hodowcę i zwierzęta o specyficznych cechach charakteru. Chodziło o to, by owce naprawdę lubiły ludzi i chętnie do nich podchodziły, co sprawia, że widok biegającego i beczącego stada wywołuje u odwiedzających natychmiastowy uśmiech.

Specjalne turnusy terapeutyczne w Kowanówku. Kto może skorzystać z pomocy owiec?

Ośrodek w Kowanówku nie jest otwartym parkiem, do którego można wejść w dowolnej chwili na krótki spacer. Twórcy stada zaplanowali profesjonalne turnusy terapeutyczne, które trwają po kilka dni. Projekt ma też swój wymiar biznesowy i jest skierowany przede wszystkim do osób najbardziej narażonych na wypalenie i przewlekłe napięcie, w tym do przedsiębiorców i biznesmenów. Oprócz samego przebywania ze zwierzętami, uczestnicy będą mogli brać udział w zajęciach dodatkowych, takich jak warsztaty pracy z wełną czy włóczką, co również ma udowodnione działanie uspokajające.

Żeby to mogło działać, to to musi być taki turnus terapeutyczny. Wiadomo, że to nie jest takie wyjście sobie na spacerki, popoczenie dwie minutki i o dziecko się ucieszyło. [...] A tutaj chodzi o pewien proces terapeutyczny, więc to muszą być turnusy kilkudniowe. To oczywiście kosztuje. Ja muszę powiedzieć, że jak się jest pionierem, jak się jest pierwszym, no to też szukamy rozwiązań. Nie ukrywam, że tutaj też szukamy rozwiązań biznesowych, więc nasz pierwszy pomysł jest taki, żeby jednak trafiać do ludzi, którzy mają trochę środków, że za taką fachową terapię są w stanie zapłacić, a z drugiej strony z nich skorzystać, czyli ludzi zestresowanych - mówił profesor Piotr Tryjanowski w rozmowie z dziennikarzem Bartkiem Łajewskim

Całość przedsięwzięcia spina się w koncepcję odpoczynku na łonie natury. Ośrodek położony jest nad rzeką Wełną, gdzie śpiew ptaków i beczenie owiec tworzą idealne warunki do bilansowania emocji. Naukowcy chcą w ten sposób pokazać, że te tradycyjne dla wielkopolskiego krajobrazu zwierzęta mogą znaleźć zupełnie nowe, hobbystyczno-terapeutyczne zastosowanie w dzisiejszym świecie.

Tak wyglądał Poznań w czasach PRL-u. Kultowe miejsca do dziś są wspominane z nostalgią