Polski Związek Szermierczy poinformował o odejściu Stanisława Płociennika w ubiegły wtorek, 2 czerwca. Sportowiec zapisał się na kartach historii jako niezwykle zasłużona postać dla rodzimej szermierki. W trakcie swojej wieloletniej kariery pełnił funkcje zawodnika, szkoleniowca, międzynarodowego arbitra i członka Komisji Sędziowskiej w związku.
Zmarły świętował w minionym kwietniu siedemdziesiąte siódme urodziny. Jako młody szermierz trenował pod okiem Tadeusza Mieloszyńskiego, a jego specjalnościami pozostawały floret i szpada. Kiedy zakończył aktywną rywalizację, skupił wysiłki na szkoleniu młodzieży i związał się z klubem Warta Śrem.
Szkoleniowiec miał okazję trenować między innymi polską żeńską kadrę we florecie. Środowisko doceniało go też w roli arbitra, ponieważ wielokrotnie sędziował prestiżowe zawody szermiercze na arenie międzynarodowej. Angażował się także w organizację turniejów i popularyzację dyscypliny w regionie.
Warta Śrem przypomniała w pożegnaniu, że Stanisław Płociennik wspierał tamtejszą sekcję szermierczą przez ponad sześć dekad. Współpracę zaczynał jako zawodnik, by w kolejnych etapach pracować tam w roli sędziego, trenera i działacza.
Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Stanisława Płociennika – człowieka, który przez ponad sześć dekad był sercem i duszą śremskiej szermierki – przekazali przedstawiciele klubu.
Zmarły przejął kierownictwo nad klubem w połowie lat osiemdziesiątych. Od tego czasu nieustannie dbał o zaplecze sekcji i wychowywał nowe generacje sportowców. Pod koniec życia prowadził zajęcia z Karoliną Płociennik-Lis.
Szkoleniowiec wspierał również Tadeusza Pagińskiego przy kobiecej kadrze narodowej floretu. Na treningach dbał o formę czołowych reprezentantek kraju. Z jego cennych porad korzystały między innymi Sylwia Gruchała, Anna Rybicka i Magdalena Mroczkiewicz.
Jego oddanie doceniono też poza murami hal sportowych. W zorganizowanym przez „Głos Wielkopolski” plebiscycie „Trener Dekady 2010–2020” doświadczony szkoleniowiec zajął w 2021 roku trzecie miejsce.
W komunikacie Warta Śrem zaznaczyła, że zmarły zostawił po sobie nie tylko osiągnięcia sportowe. Dziedzictwem trenera są inspirowani jego wiedzą, spokojem i całkowitym oddaniem wychowankowie.
– Dla wielu był trenerem. Dla innych mentorem, przyjacielem i autorytetem. Pozostawił po sobie nie tylko sukcesy sportowe, ale przede wszystkim ludzi, których inspirował swoją wiedzą, spokojem i oddaniem – napisano w pożegnaniu.
Wyrazy głębokiego współczucia dla rodziny i bliskich wystosowały władze Polskiego Związku Szermierczego. Zdaniem włodarzy odejście zasłużonego działacza stanowi niepowetowaną stratę dla całego sportu. Jego absencję odczują liczne pokolenia zawodników kształcących się na jego drodze.