Nie żyje wybitny szermierz i trener. Przyjmujące słowa. "Inspirował swoją wiedzą, spokojem i oddaniem"

2026-06-02 12:35

We wtorek, 2 czerwca środowisko sportowe obiegły tragiczne wieści o śmierci Stanisława Płociennika. Polski Związek Szermierczy przekazał, że uznany szkoleniowiec zmarł w wieku 77 lat. W trakcie długiej kariery pracował również jako sędzia i działacz. Pozostawił po sobie mnóstwo wychowanków, dla których pełnił rolę niekwestionowanego mentora.

Nie żyje wybitny szermierz i trener. Przyjmujące słowa. Inspirował swoją wiedzą, spokojem i oddaniem

i

Autor: Warta Śrem/ Facebook

Polski Związek Szermierczy poinformował o odejściu Stanisława Płociennika w ubiegły wtorek, 2 czerwca. Sportowiec zapisał się na kartach historii jako niezwykle zasłużona postać dla rodzimej szermierki. W trakcie swojej wieloletniej kariery pełnił funkcje zawodnika, szkoleniowca, międzynarodowego arbitra i członka Komisji Sędziowskiej w związku.

Zmarły świętował w minionym kwietniu siedemdziesiąte siódme urodziny. Jako młody szermierz trenował pod okiem Tadeusza Mieloszyńskiego, a jego specjalnościami pozostawały floret i szpada. Kiedy zakończył aktywną rywalizację, skupił wysiłki na szkoleniu młodzieży i związał się z klubem Warta Śrem.

Szkoleniowiec miał okazję trenować między innymi polską żeńską kadrę we florecie. Środowisko doceniało go też w roli arbitra, ponieważ wielokrotnie sędziował prestiżowe zawody szermiercze na arenie międzynarodowej. Angażował się także w organizację turniejów i popularyzację dyscypliny w regionie.

Warta Śrem przypomniała w pożegnaniu, że Stanisław Płociennik wspierał tamtejszą sekcję szermierczą przez ponad sześć dekad. Współpracę zaczynał jako zawodnik, by w kolejnych etapach pracować tam w roli sędziego, trenera i działacza.

Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Stanisława Płociennika – człowieka, który przez ponad sześć dekad był sercem i duszą śremskiej szermierki – przekazali przedstawiciele klubu.

Zmarły przejął kierownictwo nad klubem w połowie lat osiemdziesiątych. Od tego czasu nieustannie dbał o zaplecze sekcji i wychowywał nowe generacje sportowców. Pod koniec życia prowadził zajęcia z Karoliną Płociennik-Lis.

Szkoleniowiec wspierał również Tadeusza Pagińskiego przy kobiecej kadrze narodowej floretu. Na treningach dbał o formę czołowych reprezentantek kraju. Z jego cennych porad korzystały między innymi Sylwia Gruchała, Anna Rybicka i Magdalena Mroczkiewicz.

Jego oddanie doceniono też poza murami hal sportowych. W zorganizowanym przez „Głos Wielkopolski” plebiscycie „Trener Dekady 2010–2020” doświadczony szkoleniowiec zajął w 2021 roku trzecie miejsce.

W komunikacie Warta Śrem zaznaczyła, że zmarły zostawił po sobie nie tylko osiągnięcia sportowe. Dziedzictwem trenera są inspirowani jego wiedzą, spokojem i całkowitym oddaniem wychowankowie.

– Dla wielu był trenerem. Dla innych mentorem, przyjacielem i autorytetem. Pozostawił po sobie nie tylko sukcesy sportowe, ale przede wszystkim ludzi, których inspirował swoją wiedzą, spokojem i oddaniem – napisano w pożegnaniu.

Wyrazy głębokiego współczucia dla rodziny i bliskich wystosowały władze Polskiego Związku Szermierczego. Zdaniem włodarzy odejście zasłużonego działacza stanowi niepowetowaną stratę dla całego sportu. Jego absencję odczują liczne pokolenia zawodników kształcących się na jego drodze.

Jan Tomaszewski mocno o Lewandowskim i wyborach sportowca roku