- W rejonie Grodziska Wielkopolskiego dwaj chłopcy w wieku zaledwie 9 i 10 lat uszkodzili blisko 40 pojazdów.
- Skandaliczny akt wandalizmu miał miejsce na parkingu przed lokalem gastronomicznym, gdzie trwały uroczystości komunijne.
- Incydentem zajmie się wkrótce sąd rodzinny, natomiast funkcjonariusze policji dokładnie badają sprawę i liczą straty, choć motywacja dzieci wciąż pozostaje nieznana.
Porysowane auta po Pierwszej Komunii w Grodzisku Wielkopolskim
Jak informuje dziennik „Głos Wielkopolski”, do tych bulwersujących wydarzeń doszło w niedzielę 10 maja na terenie gminy Grodzisk Wielkopolski. Wszystko rozegrało się na parkingu przy restauracji, która tego dnia obsługiwała rodziny uczestniczące w ważnych uroczystościach swoich dzieci. Uczestnicy spotkania zupełnie nie zakładali, że wzniosły nastrój zostanie brutalnie przerwany przez skutki chuligańskiego wybryku. Po zakończeniu komunijnego obiadu goście ruszyli w stronę swoich samochodów i z ogromnym szokiem zauważyli, że ich pojazdy noszą poważne ślady zniszczeń w postaci zarysowań, wgnieceń i potłuczonych lusterek.
Na miejsce zdarzenia od razu wezwano odpowiednie służby. Policjanci z komendy w Grodzisku Wielkopolskim pojawili się tam w towarzystwie technika kryminalistyki. Mundurowi starannie zabezpieczyli pozostawione ślady i opisali dokładną skalę dewastacji.
Polecany artykuł:
9-latek i 10-latek przed sądem rodzinnym za wandalizm
W związku z tą sprawą ujęto dwóch chłopców mających zaledwie 9 oraz 10 lat. Zgodnie z pierwszymi ustaleniami mundurowych obaj małoletni wandale zniszczyli łącznie około 40 aut osobowych. Dzieci używały do tego celu kamieni i w zupełnie bezrefleksyjny sposób dewastowały powłoki lakiernicze, robiąc na nich głębokie rysy, dołki i tłukąc zewnętrzne części pojazdów. Jak podaje „Głos Wielkopolski”, rozmiar wyrządzonych szkód jest ogromny, a funkcjonariusze cały czas prowadzą szczegółowe wyliczenia finansowe.
Młodymi wandalami zajmie się teraz sąd rodzinny. Instytucja ta ma za zadanie wdrożyć odpowiednie kroki wychowawcze oraz opiekuńcze, które pozwolą zresocjalizować chłopców i uchronić ich przed podobnymi wybrykami w przyszłych latach. W zależności od zebranego materiału, a także zachowania samych małoletnich i ich opiekunów prawnych, wymiar sprawiedliwości może orzec różnorodne konsekwencje. Mowa tutaj o nadzorze kuratora, nakazie finansowego zadośćuczynienia za usterki, a w najostrzejszych przypadkach nawet o skierowaniu do specjalistycznego ośrodka wychowawczego.