Jechał oddać krew, zginął w wypadku. Wzruszające pożegnanie Jakuba i przejmujące nagranie

2026-06-03 13:39

48-letni Jakub z Kalisza wyruszył w sobotę na motocyklu do Nowych Skalmierzyc, aby podczas akcji charytatywnej oddać krew dla chorej dwulatki. Niestety, po drodze doszło do tragicznego wypadku, w którym mężczyzna stracił życie. Podczas pogrzebu żałobnicy usłyszeli głos zmarłego, a jego córka wygłosiła poruszające przemówienie.

Tragedia przed akcją charytatywną. Jakub zginął jadąc oddać krew

48-letni mieszkaniec Kalisza zaplanował na sobotę, 30 maja, udział w wydarzeniu charytatywnym „Motocykliści dzieciom. Motoserce 2026”. Mężczyzna zamierzał pojechać swoją czarną yamahą do pobliskich Nowych Skalmierzyc, gdzie odbywała się zbiórka krwi dla dwuletniej Hani. Dziewczynka cierpi na wadę serca i liczne schorzenia współistniejące, które uniemożliwiają jej nawet samodzielne siedzenie. Środki na jej rehabilitację zbierane są podczas takich imprez oraz za pośrednictwem internetowych zbiórek.

Jakub chciał włączyć się w pomoc dla chorej dwulatki. Do celu jednak nigdy nie dotarł. W okolicach południa, niedaleko kościoła w dzielnicy Szczypiorno w Kaliszu, doszło do zderzenia jego jednośladu z samochodem osobowym. Uderzenie było niezwykle silne, a motocykl wylądował na poboczu. Służby ratunkowe, łącznie ze śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, niezwłocznie podjęły interwencję. Mimo że po trwającej długo reanimacji udało się przywrócić czynności życiowe, 48-latek zmarł po przetransportowaniu do szpitala.

Dalszy ciąg materiału znajduje się pod galerią ze zdjęciami z pogrzebu Jakuba w Wielkopolsce!

Poruszająca ceremonia pogrzebowa Jakuba z Kalisza

Podczas uroczystości pogrzebowych, zaraz po mszy, zebrani usłyszeli niezwykłe nagranie. Z głośników popłynęły słowa samego Jakuba: „Pozdrowienia dla wszystkich!”. Ten niespodziewany moment wywołał łzy wzruszenia u wielu uczestników ceremonii. Chwilę później motocykliści, którzy przybyli pożegnać kolegę, oddali hołd zmarłemu, odpalając silniki swoich maszyn i race. Symbolicznego wymiaru uroczystości dodał fakt, że rolę urny pełnił kask motocyklowy.

„Pozostawiłeś po sobie ślad wszędzie, gdzie się pojawiłeś. Żegnamy cię z wdzięcznością za twoje serce, które zawsze było otwarte dla innych. Potrafiłeś nas rozśmieszyć, zmotywować, dodać odwagi. Byłeś prawdziwym przyjacielem” - tymi poruszającymi słowami pożegnała zmarłego jedna z jego córek, cytowana przez "Super Express".

Obecnie kaliska policja pod nadzorem prokuratury prowadzi dochodzenie, które ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego tragicznego zdarzenia drogowego. Rodzinie i bliskim Jakuba składamy wyrazy współczucia.

Groby polskich rajdowców. Kierowcy ginęli w strasznych wypadkach. Niezapomniani